Na pasiece jesień. Kończy kwitnąć nawłoć, której połacie obrastają okoliczne nieużytki. Miód został zebrany. Zaczęło się przygotowanie do zimy. Karmienie, zabiegi lecznicze. Przed nami zima...
Miód z nawłoci jest jasny. Ma intensywny smak i zapach. Posiada wiele właściwości zdrowotnych. Krystalizuje w chłodnych pomieszczeniach.

Pomimo przerw spowodowanych deszczem pszczoły w tym roku przyniosły dość dużo miodu z robinii akacjowej popularnie zwanej akacją. Miód nie zawiera w tym roku domieszki spadzi.
W czasie kwitnienia lipy upały dały się we znaki. Gorące, suche powietrze spowodowało wysuszenie kwiatów. Lipa przestała nektarować zanim jeszcze na dobre rozkwitła. Pszczoły zebrały niewielką ilość miodu lipowego bez domieszki spadzi.

Miód wczesnowiosenny co roku w naszej pasiece jest nieco inny. W dużej mierze zależy to od warunków atmosferycznych panujących w czasie kwitnienia poszczególnych roślin. Powstaje z dziko rosnących roślin miododajnych. Głównie z mniszka, klonów, wierzby, kasztanów, dziko rosnących jabłoni i wiśni, kwiatów łąkowych. W tym roku pszczoły przez długi czas obsiadywały klony tatarskie. Stąd miód wiosenny w tym roku powstał w dużej mierze z nektaru klonowego. Przypomina w smaku syrop klonowy. Jest gęsty i szybko krystalizuje. Mimo to jest miękki i łatwo wbija się w niego łyżeczkę.